Dziurawiec zwyczajny

„Wielkim ratunkiem przeciw nagrawaniu szatańskiemu, odgania i strzeże od nich, nosząc go na sobie zawsze”

zbiór od 24 czerwca do 15 września

Inne jego ludowe nazwy to ziele św. Jana, św. Piotra, ziele świętojańskie, dzwoniec, dzwoneczki, dzwonek czerwony, przestrzelon, krzyżowe ziele, obieżyświat, wrzosowiec,zwierzobój, zajęcza krewka. Słowiańska nazwa rośliny – dzwoneczki – powstała od tego, że podczas pękania dojrzalej torebki kwiatowej wysypują się z niej nasiona, a roślina rusza się od wiatru i dzwoni. Nazwa dziurawiec wywodzi się od jasnych punkcików na liściach, które można dostrzec, przyglądając się im pod światło. Te dziurki są mikroskopijnymi zbiorniczkami olejku lotnego oraz terpen, które nadają roślinie delikatny balsamiczny zapach. Według legendy to sam diabeł podziurawił liście dziurawca aniołom, leśnym duszkom, zwierzętom i ludziom z zazdrości przed niezwykłymi mocami leczniczymi tego ziela. Nazwa zwierzobój z kolei wzięła się z tego, że zaobserwowano jego toksyczne działanie na zwierzęta – zwłaszcza te o jasnej sierści.

Dziurawca używano przeciw napaściom boginki zwanej mamuną, deklą, małpą, oćwiarą, odmienicą, pałubą lub sibielą. Był to demon, który porywał dzieci z kołysek i podrzucał w ich miejsce swoje młode. Bardzo bano się tego demona. Mamuna była dużego wzrostu, miała olbrzymie łapy, świńskie kły i szczeciniaste futro, które porastało całe jej ciało. Zamieszkiwała lasy i niedostępne mateczniki, które opuszczała tylko na czas łowów. Udawała się wówczas do ludzkich osad i korzystając z nieuwagi domowników, podmieniała w kołysce ludzkie dziecko na swoje. Czasem mamuna upatrywała sobie ciężarną niewiastę i dręczyła ją jeszcze przed porodem, niekiedy podmieniając dziecko jeszcze w łonie matki. Interesowały ją tylko niemowlęta, które po uprowadzeniu zabierała ze sobą w głąb puszczy. Dzieci te nigdy już nie wracały do swoich rodzin i nie wiadomo było, co się z nimi działo. Pozostawiane w ich miejsca dzieci mamuny były brzydkie, chude i nieustannie krzyczały. Dziecko takie dużo spało, często jadło, stroniło od pracy i wyrastało na ponurego, głupkowatego i złośliwego człowieka. W obawie przed taką właśnie podmianą dziurawcem zatykano nawet dziurkę od klucza, a kawałki ziela kładło się pod głowę położnicy i wtykano dzieciom za pieluchy.

Kolberg podaje, że w Górach Świętokrzyskich rośnie ziele, po które czarownice w noc świętojańską odbywają podróż na Łysą Górę. To wierzchołek dziurawca miał mieć tę czarodziejską moc. Czarownicom posądzonym o złe moce tuż przed torturami podawano kilka kropli dziurawca, co miało zwalniać je z przyrzeczeń danych diabłu i zmusić je do zeznań. W noc świętojańską splatano z ziela dziurawca wianki i kto w tym świątecznym czasie tańczył musiał nosić taki wianek. Na wodę rzucano gałązki dziurawca i panny, patrząc na „odżywanie” zwiędłych kwiatów, wróżyły sobie, czy znajdą męża. Dziurawiec palono wówczas również na świętojańskich ogniskach. We wschodnich rejonach Polski mieszkańcy wsi zbierali dziurawiec w noc kupały i kładli go na parapecie okiennym, aby ochronić dom przed uderzeniami piorunów. Dziurawiec służył jako lekarstwo przy różnych dolegliwościach. Przed zastosowaniem zazwyczaj moczono go w wódce. Odwar z dziurawca stosowano przeciw padaczce. Nalewkę z dziurawca stosowano przeciw cholerze – należało do butelki okowity dodać świeżo zerwane liście dziurawca i odstawić na 24 godziny. Po tym czasie podawano choremu w przypadku wystąpienia u niego „kurczów z powodu cholery”. Ziele dziurawca stosowane było również przeciw czerwonce i kolkom. Herbata z dziurawca stosowana była do oczyszczania krwi.

Roślina występuje głównie w zaroślach, na miedzach, łąkach, w miejscach ciepłych i nasłonecznionych, na skrajach dróg i nieużytkach.

Zbieramy ją w słoneczne dni w południe lub późnym popołudniem, kiedy kwiaty są w pełni rozwinięte, zbieramy świeżo rozkwitające, dobrze ulistnione górne części łodygi, długości do 25 cm. Suszymy jak najszybciej w miejscach zacienionych i przewiewnych. Przechowujemy w całości w szczelnym opakowaniu w miejscach suchych i przewiewnych.

Dziurawiec wspomaga leczenie wszelkiego rodzaju wysypek, skaleczeń oraz oparzeń. Działa kojąco na skórę i silnie przeciwzapalnie.

Przeciwzapalny krem dziurawcowy

Dzięki zawartości dziurawca krem działa silnie przeciwzapalnie, kojąco, łagodząco oraz silnie regenerująco na skórę.

SKŁADNIKI

Do przygotowania odwaru z dziurawca:

  • 1 łyżka suszonego dziurawca
  • 1½ szklanki wody

Do przygotowania kremu:

  • 2 łyżki odwaru ziołowego z dziurawca
  • 1 łyżeczka wosku pszczelego
  • 1½ łyżki oleju z ogórecznika
  • 1½ łyżki oleju z pestek truskawek
  • 3 krople ulubionego olejku eterycznego

PRZYGOTOWANIE

  1. Dziurawiec umieść w garnku emaliowanym, zalej wodą i doprowadź całość do wrzenia. Gotuj około 15–20 minut, po tym czasie odcedź i pozostaw do wystudzenia.
  2. Połącz w żaroodpornej misce lub słoiku oleje i rozdrobniony wosk pszczeli.
  3. Zalej ¼ emaliowanego garnka wodą i zagotuj wodę.
  4. Naczynie z olejami i woskiem umieść w garnku w kąpieli wodnej, pozostaw na około 10 minut, do całkowitego rozpuszczenia się wosku i połączenia wszystkich składników. Od czasu do czasu pomieszaj.
  5. Po tym czasie wyjmij słoik z kąpieli wodnej i dodaj do jego zawartości napar z dziurawca podgrzany do około 60 stopni.
  6. Wszystko dokładnie razem wymieszaj mątewką, odstaw na parę minut, ponownie wymieszaj i dodaj ulubiony olejek eteryczny. Powtórz tę czynność kilka razy aż do całkowitego połączenia się składników.
  7. Krem przełóż do szklanego słoiczka i przechowuj w ciemnym i chłodnym miejscu do 2 miesięcy.
  8. Używaj na dzień i na noc.