Rzeszowski rynek a na nim piękna odrestaurowana kamienica, w której mieści się restauracja o budzącej uśmiech na twarzy nazwie „Ra:)ość”. Jak się przekonaliśmy, nazwa jak najbardziej adekwatna do tego miejsca. Już wchodząc do środka restauracji czujesz Ra:)dość widząc pięknie urządzone wnętrze i witającą Cię z uśmiechem obsługę. Spoglądając na kartę menu – znowu Ra:)ość z świetnie ułożonego menu łączącego tradycyjne dania z nowoczesnym akcentem. Wreszcie czujesz olbrzymią Ra:)dość! kosztując pierwszy kęs pięknie podanej potrawy i wiedząc, że masz jeszcze do zjedzenia jej cały talerz…

O sekrecie Ra:)ości z jej managerem Przemysławem Sowińskim rozmawia Damian Bojarski:

Damian Bojarski:

Ra:)ość to kuchnia autorska. Kto jest zatem autorem?

Przemysław Sowiński:

Szefem kuchni jest Filip Dworak, który pracuje z nami od kilku lat. Przyszedł do nas i zaczął swoją przygodę z Ra:)ością jako kucharz, natomiast szybko zyskał nasze zaufanie i doprowadził do tego, że kuchnia autorska stał się jego kuchnią.

Przeglądając Waszą kartę menu pod kątem wyboru dań dla nas zauważyliśmy, że jest w niej wiele dań regionalnych, ale w bardzo odświeżonej formie.

Tak, bardzo zwracamy uwagę na to co pochodzi stąd czyli z podkarpacia. Jest to bardzo ważny aspekt w dzisiejszych czasach na który goście bardzo zwracają uwagę i cieszą się, że mogą znaleźć takie pozycje w naszym menu. Faktycznie, są to dania które wywodzą się historią i swoją budową z podkarpacia, natomiast są wydane już w zupełnie innej wersji – zgodnie z wizją naszego Szefa Kuchni.

Macie również w karcie knysze, czyli chyba najbardziej znane i regionalne danie podkarpacia, ale podane w zupełnie nieznanej do tej pory formie – jako małe sakiewki z przepysznym nadzieniem?

Tak, podawane są jako przystawka. Szef Kuchni ma swoje kontakty z lokalnymi dostawcami, których produkty osobiście sprawdza i to na ich bazie robione są regionalne potrawy.  Zresztą cała karta menu zbudowana jest w ten sposób, aby każdy z gości mógł w niej znaleźć coś dla siebie.

Zauważyłem to z racji tego, że nie jem mięsa. Okazało się, że jest dla mnie bardzo obszerna oferta w państwa karcie.

Jest duża różnorodność, jeżeli chodzi o propozycje dań. Ze względu na prośby naszych gości wprowadziliśmy oprócz dań regionalnych podkarpacia, dania wegetariańskie i wegańskie. Dla wegan mamy na przykład flaczki z boczniaków podawane z pieczywem który sami pieczemy tu na miejscu. I domowy hummus buraczkowy z warzywami.

W swojej ofercie macie również śniadania- co można u Was zjeść?

Mamy bardzo dobrą zdrową owsiankę z owocami, można zjeść bagietkę z łososiem czy z szynką parmeńską. Czyli raczej zdrowe, lekkie dania które można zjeść z samego rana.

Rzeszów to miast które coraz bardziej się rozwija. Czy jest jeszcze miejsce na kolejne restauracje w rynku?

Myślę, że tak. Faktycznie miasto bardzo dynamicznie się rozwija. Jest mnóstwo świetnych miejsc. Nie jest jednak tajemnicą, że niestety Rzeszów nazywany jest „stolicą kebaba” i to jest taki aspekt, z którym borykamy się my restauratorzy i w jakimś stopniu udaje nam się wygrać tą walkę, ale nie jest łatwo.

Wy również macie ofertę fast food ale w nieco innym wydaniu- chociażby Wasz vege burger z kotletem z soczewicy. Jest to danie za bardzo przyzwoitą cenę które może konkurować z tym przysłowiowym „kebabem”. Czyli rozumie, że klient, który ceni jakość, ale ma ograniczony budżet może u Was spokojnie zjeść

Oczywiście że tak. Tym bardziej że tak jak Pan słusznie zauważył my tutaj stawiamy nacisk przede wszystkim na produkt, bo to on tutaj jest gwarancją dobrego dania. Druga sprawa, to już umiejętności naszej kuchni i naszego zaplecza kucharzy. Jeżeli to wszystko współgra, to tak naprawdę mamy przepis na świetną kuchnię.

Czyli wysoka jakość bez kompromisu?

Tak, zdecydowanie.

Czy jest coś czym możecie się pochwalić?

Naszym marzeniem jest znalezienie się w żółtym przewodniku Gault&Millau. Myślę, że spełniamy wszelkie wytyczne i wymagania, aby się w nim znaleźć natomiast z jakiś przyczyn które zresztą wnikliwie analizuje nadal nas tam nie ma (śmiech). Natomiast uważam, że naszymi największymi osiągnięciami są opinie naszych gości które można znaleźć na facebooku, na naszych stronach internetowych oraz w innych serwisach w sieci i to jest właśnie to co sobie cenimy najbardziej.

Atmosferę tworzą też ludzie. Tu wchodząc do lokalu wita nas miła i uśmiechnięta obsługa i czujemy się jak byśmy byli oczekiwanymi gośćmi.  

Koncept tego miejsca opiera się właśnie o atmosferę, która jest nierozerwalnym czynnikiem. Jesteśmy restauracją casualową, czyli miejscem, do którego każdy jest zapraszany serdecznie i miejscem, w którym każdy z gości ma się dobrze czuć. Tak jak Pan wspomniał na luzie, niekoniecznie spięty. Z resztą dzisiejsze czasy wymuszają to, że tak naprawdę goście szukają takich miejsc i takich konceptów powstaje coraz więcej. Odchodzi się od restauracji ekskluzywnych, gdzie ten serwis jest zupełnie inny, chociaż mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że nasz serwis jest na bardzo wysokim poziomie. Jest zachowany taki bezpieczny dystans, ale pozwalamy sobie na taką bezpośrednią relację z gościem co faktycznie jest przez nich świetnie odbierane i za co nas bardzo, bardzo cenią i chwalą.

Jeżeli chodzi o wnętrza one też mają taki charakter casual. Wchodząc tu czujemy się bardzo przyjaźnie. Kto je projektował?

Kamienica jest wiekowa i ma bardzo bogatą historię. Jeżeli chodzi o całość obiektu, to tak naprawdę został on odbudowany praktycznie z gruzów* i odrodził się jak feniks z popiołów. Wnętrza projektował znany rzeszowski projektant i to on miał główny wkład, jeżeli chodzi o wnętrze restauracji.

Czego Państwu życzyć?

Czapki przewodnika Gault&Millau i jak największego grona zadowolonych gości.

Restauracja Ra:)ość

Rynek 24
35-064 Rzeszów

tel: 17 777 12 20

www.restauracjaradosc.pl

www.facebook.com/RestauracjaRadosc