Kiedy jeszcze dawno, dawno temu byliśmy zawodowymi mięsożercami  uwielbialiśmy właśnie kaczkę z buraczkami i chrzanem.

Dziś po prawie 10 latach od zaprzestaniu spożywania istot żywych, spróbowaliśmy odtworzyć nasze ulubione danie tym razem  w wersji “without killing”.

Spróbujcie i powiedzcie co myślicie:)

Składniki:

KACZKA:

10 kotletów sojowy

5 jabłek

2 łyżki syropu klonowego

2 łyżki sosu tamari

2 łyżeczki majeranku

sól

pieprz

Kotlety sojowe ugotować w wodzie a wstępnie odcedzić i osuszyć. Po osuszeniu pokroić je na cienkie paski i przełożyć do miski. Dodać do kotletów sos tamari, majeranek, sól i pieprz i pozostawić w marynacie na 2 godziny.

Jabłka obrać, pokroić w ósemki i pozbawić torebek nasiennych. Ułożyć na blasze piekarnika, lekko obsypać majerankiem, solą i pieprzem oraz polać odrobiną syropu kolanowego. Zapiekać w temperaturze 200 stopni przez 15-20 minut.

W międzyczasie usmażyć na złoty kolor kawałki “kaczki” i przełożyć je do piekarnika do piekących się jabłek – zapiekać razem kolejnych 5-8 minut.

BURACZKI:

5-6 ekologicznych buraków

tarty chrzan

1 cytryna

szczypta soli

1/2 łyżki syropu klonowego

1 łyżeczka kminku

Buraczki ugotować do miękkości, przestudzić i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Chrzan obrać i zetrzeć lub dokładnie zmielić w blenderze. Do zmielonego chrzanu dodać sok z 1 cytryny, syrop klonowy i doprawić do smaku solą. Dokładnie wymieszać. Ugotowane buraki przełożyć do miseczki i dodać 1 dużą łyżkę chrzanu. Dokładnie wymieszać i pozostawić na około godzinę do połączenia smaków.