W zależności od wsi, w której ją wypiekano nosiła ona różne nazwy – zawsze jednak była to jakaś wariacja słowa „baba”. Tak więc nazywano ją bobyła, babuła, bubajło, babała, bubała, babało. Tradycyjnie, wypiekano ją w piecu kaflowym opalanym drzewem najlepiej iglastym.

Składniki:

2 kg ziemniaków

4 jajka od szczęśliwej kury

2 cebule

3 łyżki kaszy manny

4 ząbki czosnku

¾ szklanki wody

1 ½ łyżeczki majeranku

1 łyżeczka soli kłodawskiej

½ łyżeczki pieprzu

1 łyżeczka masła

bułka tarta do obsypania formy

Wykonanie:

Ziemniaki obierz i zetrzyj na tarce o małych oczkach. Przełóż starte ziemniaki na sito, połóż na nie talerzyk i obciąż tak aby ziemniaki się odcedziły. Cebulę pokrój w drobną kostkę. Czosnek utłucz w moździerzu z odrobiną soli.

Do miski wsyp odsączone ziemniaki oraz pozostałą po odsączeniu ziemniaków skrobię która zebrała się na dnie miski. Dodaj cebulę, czosnek, jajka, kaszę mannę, wodę, sól, pieprz, majeranek i wszystko dokładnie wymieszaj

Wysmaruj formę masłem i oprósz bułką tartą. Nałóż masę ziemniaczaną do formy, formę wsadź do piekarnika nagrzanego na 180 stopni na 1 ½ godziny. Wyjmij, pokrój na plastry i podawaj ze śmietaną i świeżym koperkiem.